[55] Tylko Żywi Mogą Umrzeć - D. B. Foryś [Book Tour #4]


Ostatnio do moich rąk trafiła kolejna książka podróżniczka. Tym razem Book Tour organizowała Oczarowana Czytaniem. „Tylko żywi mogą umrzeć” autorstwa D. B. Foryś zszokowała mnie dogłębnie i nawet po kilku dniach nie wiem, co mogę, a czego nie należy o niej pisać.


Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Autor: D. B. Foryś
Tytuł oryginału: Tylko Żywi Mogą Umrzeć
Data wydania: 30 listopada 2018 r.
Liczba stron: 388
Kategoria: fantasy
Moja ocena: 9/10


Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej pozycji. Wcześniej czytałam o niej wiele pozytywnych opinii. Czułam nawet odrobinę dumy w sercu, że kolejna polska książka fantasy cieszy się tak dobrymi recenzjami. Młoda pisarka, o której nigdy wcześniej nie słyszałam odnosi sukces, a w dodatku „Tylko żywi mogą umrzeć” ma mieć kontynuacje, które złożą się w cykl o Tessie Brown – głównej bohaterce książki.

Nagle przyszło wielkie BUM! Wątek miłosny. Wątek, który przeradza się w trójkąt miłosny. Gorzej być nie mogło. Czułam się, jakbym czytała romans z elementami fantasy lub zwykłą młodzieżówkę, a spodziewałam się czegoś innego. Ale tak szybko jak to ogromne „BUM!” się pojawiło, tak samo szybko minęło. To znaczy element romansu został, owszem, ale bardziej w formie poczucia oparcia w partnerze Tessy, niż w postaci niskich lotów harlequina. Po niedługim czasie romans głównej bohaterki z pociągającym, atrakcyjnym demonem przestał mi przeszkadzać – co więcej – kibicowałam im całą sobą.

Książka trąci nieco schematycznymi rozwiązaniami – Tessa Brown, zwyczajna dziewczyna, która ukrywa przed światem swoje prawdziwe ja. Za dnia zwyczajna kelnerka, w nocy łowczyni demonów. I oczywiście to właśnie w demonie musiała się zakochać. Ale czy proste rozwiązania nie są czasem najlepsze? Autorka zręcznie lawirowała pomiędzy wątkami, nie pozostawiając niedosytu w głowach i sercach czytelników.

Wykreowany przez D. B. Foryś świat był idealny. Niczego nie brakowało w jego opisach. Nie można było pogubić się w zawiłościach „genetycznych” bohaterów (choć ja z początku nie rozumiałam, że główna bohaterka jest półdemonem, a poluje na demony, które opętały ludzi. Najwidoczniej nie czytałam wystarczająco uważnie ;) ). Co do postaci: nic dodać, nic ująć. Tessa lekko zirytowała mnie w dwóch, może trzech momentach, ale nie jest to czymś, czego można uniknąć. A postać księdza Gabriela skradła całe moje serce – lekkoduch, śmieszek i chyba nie do końca czuje powołanie do swojego zawodu ;)

„Taka mała rada na przyszłość: jeśli kiedykolwiek zadzwoni do was były facet, 
by poinformować o dziwacznej kradzieży starego krzyża - za cholerę nie idźcie tą drogą!”

Jeśli miałabym znaleźć jakiś minus w tej lekturze, to może być fakt, że wiedziałam kto okaże się zdrajcą. Ba! Że w ogóle jakiś zdrajca się pojawi. Z tego, co zaobserwowałam po notatkach moich poprzedników z Book Tour, oni tego nie wiedzieli, więc jest to naprawdę malutki minusik. Nie odczułam żeby cała historia i losy bohaterów były napisane w wymuszony sposób. Wszystko pięknie komponowało się w jednolitą całość.

Książka napisana jest w doskonały sposób. Lekko żartobliwie, humorystycznie, ale treść zawiera również mroczne elementy. Wszystko zostało idealnie wyważone. „Tylko żywi mogą umrzeć” to powieść, która nie nudzi i czyta się ją z zapartym tchem. Najbardziej boli fakt, że tak szybko się skończyła, a na kolejną część trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Wiem, że będę wyczekiwała niecierpliwie kontynuacji i mam szczerą nadzieję, że się nie zawiodę.

Za możliwość wzięcia udziału w Book Tour dziękuję organizatorom.

15 komentarzy:

  1. Cóż... może i zasługuję na 9, ale kompletnie opis mnie nie zainteresował. O autorce nie słyszałam, ale rzadko czytam polskie ksiązki, więc to może dlatego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło czytać tak entuzjastyczną recenzję, ale nie są to moje klimaty czytelnicze. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham i uwielbiam. Ta książka jest świetna, a Kilian to mój książkowy mąż ❤️😘 Bardzo się cieszę, że ci się spodobała. 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę i będziemy miały tego samego książkowego męża 😂

      Usuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tej powieści! I w sumie to nie jestem pewna, czy się skuszę, bo mam tyle innych lektur do nadrobienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naprawdę szczerze polecam <3

      Usuń
    2. Meg Sheti, pierwszy raz? Przeca u mnie już czytałaś recenzję tej książki. :P

      Usuń
  5. Demonów ta ja chyba nie będę łapać 😁

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki naszych rodzimych autorów.O wydawnictwie nie słyszałam i nie ukrywam,że chętnie poznam i przeczytam :)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam serdecznie kolejną osobę z Book Tour! :D
    Fakt, D. B. Foryś opiera swoją książkę na wielu schematach, które dla wielu powinny już umrzeć śmiercią naturalną, ale trzeba przyznać, że jej umiejętności pisarskie (oraz pomysłowość) sprawiły, że jednak odgrzewane kotlety nie trącą spalenizną. :D
    Ksiądz Gabriel. Z początku wielbiłam go za teksty oraz podejście do życia, jednak z czasem coś mi zaczęło w nim nie pasować. Zapewne wiesz, czemu u mnie nastąpiła taka zmiana nastawienia (tak, tak... napisałam to tak, by nikomu niczego nie zaspoilerować xD). Za to ogromnie żałowałam, że było mało Deamona, bo ten mógł tam nieźle namieszać! Ale autorka zapowiedziała, że jest go więcej w kolejnym tomie, a ja będę robić za prywatną betę, to sama ocenię czy kłamała, czy mówiła prawdę. :D
    PS. Mam nadzieję, że zapoczątkowana przeze mnie akcja dalej ma się dobrze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Gabe nie mógł aż tak się zmienić ;) za to gdyby było więcej Deamona, to mogłybyśmy poczuć przesyt, a ja też polubiłam jego postać :)

      Usuń

Copyright © 2014 Atramentowa Przystań , Blogger