[76] Gitara i inne demony młodości - Bogusław Chrabota [Felieton z Niezależnym Ekspertem #3]


Kto z Was w młodości nie marzył o zostaniu gwiazdą, niech pierwszy rzuci kamieniem! Niemal każda mała dziewczynka śni o tym, by w przyszłości zostać aktorką, tancerką lub piosenkarką. Podejrzewam, że u chłopców jest podobnie, nawet jeśli w myślach krążą im inne zawody. Niezależnie od czasów, w jakich żyjemy, wszyscy jesteśmy tacy sami, mamy te same pragnienia i jednakowe problemy.

Czy muzyka może być lekiem na otaczającą nas rzeczywistość? Jak najbardziej. Może być również magnesem, który przyciąga do siebie ludzi z pozoru różniących się od siebie. A może być także punktem wyjścia do napisania powieści (nie do końca) autobiograficznej.


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Autor: Bogusław Chrabota
Tytuł oryginału: Gitara i inne demony miłości
Data wydania: 18 czerwca 2019 r.
Liczba stron: 260
Kategoria: reportaż, biografia
Moja ocena: 7/10

„Gitara i inne demony młodości” to doskonale napisana książka. Nie do końca powieść, nie całkiem reportaż, nie jest to też pełnokrwista biografia – ale treść z pewnością łączy ze sobą te trzy różne, acz podobne gatunki. Oczyma narratora widzimy ówczesny świat, młodość, stan wojenny, teraźniejszość. A w tle wciąż czai się gitara – Defil Carioca – senne marzenie, symbol młodości i pragnień.

Czterech przyjaciół, których losy przeplatają się na różnych etapach życia. Miłość do muzyki, bunt przeciwko zastanej rzeczywistości wyrażany na różne sposoby. I gitara marki Defil, będąca świadkiem tych wszystkich wydarzeń. 

Bogusław Chrabota – dziennikarz, pisarz, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”. Urodzony i wykształcony w Krakowie. Debiutował jako poeta w „Tygodniku Powszechnym”. Przed rokiem 1989 pisał głównie do prasy podziemnej i emigracyjnej, m.in. do „brulionu”, „Tumultu”, „Nowego Dziennika”. Od początku lat 90. dziennikarz telewizyjny. Pracował w Telewizji Polskiej. Od 1993 roku związany z Telewizją Polsat, gdzie przez wiele lat piastował stanowisko dyrektora programowego. Autor tomów poetyckich i prozatorskich, m.in. powieści Ferzan, Psy Egiptu, esejów Konigsberg. Historia rodzinna, Świnia z twarzą Stalina oraz licznych reportaży publikowanych w „Newsweeku”, „Wprost” i „Rzeczpospolitej”.
~biogram autora umieszczony w książce

Bogusław Chrabota był mi znany do tej pory wyłącznie ze swoich dokonań dziennikarsko-publicystycznych, dlatego byłem nieco zaskoczony widząc znajome nazwisko na okładce pozycji z gatunku literatury popularnej. Jak mówi sam autor, nie jest to typowa powieść autobiograficzna. Część wątków została jednak zaczerpnięta z jego życia.

Na książkę zdecydowałam się ze względu na miejsce, z którego pochodzi autor. Nowa Huta, niechlubne miejsce w Krakowie, a jednak z wielu względów dla mnie bliskie. Arka Pana, pachnące jaśminem i bzem ulice – miejsca, które już od najmłodszych lat towarzyszyły również mnie, mimo że mieszkam w zupełnie innym miejscu. Ba! W innym województwie.

Opisywana książka budzi we mnie pewne osobiste emocje. Podobnie bowiem jak w przypadku głównego bohatera, gitara stanowi istotny element mojego życia. Dlatego też wielokrotnie w trakcie lektury uśmiechałem się pod nosem do własnych wspomnień – nastoletnich (rzecz jasna niespełnionych) marzeń o podboju świata i zostaniu gwiazdą rocka. Gitara stanowi dla głównego bohatera przepustkę do innego, lepszego świata. Wraz z przyjaciółmi próbuje założyć własny zespół, pomimo licznych przeciwności losu. Z kart powieści bije przede wszystkim nostalgia i tęsknota za młodością. Autor próbuje unieśmiertelnić swoich przyjaciół z dzieciństwa, a także krakowską Nową Hutę, gdzie przyszło mu dorastać. Kreśli przy tym zdecydowanie krytyczny obraz ponurej i siermiężnej PRL-owskiej rzeczywistości. Nie szczędzi mocnych słów pod adresem generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka oraz innych komunistycznych dygnitarzy.  

Książka nie mówi tylko o tym, jak ważna była muzyka dla autora, już od wczesnych lat młodzieńczych. Powieść jest przede wszystkim hołdem dla zmarłych przyjaciół i minionych czasów. „Gitara i inne demony młodości” mimo zwięzłości, zawiera wiele ważnych treści. Autor w swoim dziele porusza kwestie przyjaźni, miłości i śmierci. W książce dużo jest też o zawodności ludzkiej pamięci.

Mniej więcej w połowie powieści muzyka zaczyna częściowo ustępować miejsca polityce. Główny bohater dorasta i poprzez działalność opozycyjną próbuje zmienić otaczający go świat, lecz w dalszej części da się też wyczuć jego rozczarowanie rozwojem wydarzeń w kraju po 1989 roku. W drugiej części książki przez fabułę przewijają się również czołowe postacie opozycji demokratycznej, m.in. Lech Wałęsa i Adam Michnik, a także wielu innych działaczy.

Bogusław Chrabota bardzo szczegółowo opisywał wydarzenia i postacie związane z PRL-em, przez co osoby nieobeznane z tematem mogą nie być do końca usatysfakcjonowane lekturą. Jednak, jeśli ma się chociaż nikłe pojęcie na temat niedawnych wydarzeń z dziejów Polski, nic nie powinno stać na przeszkodzie w przyswajaniu tekstu. Co więcej, można się podszkolić w tej kwestii, jeśli ma się braki, bo autor dokładnie wszystko wyłuszczył.

W trakcie lektury trudno się oprzeć wrażeniu, że pisał ją dziennikarz i publicysta zajmujący się na co dzień polityką. Osoba mniej zorientowana w najnowszej historii Polski, a zwłaszcza w okresie przemian ustrojowych może mieć kłopot ze zrozumieniem kontekstu wydarzeń i docenieniu w pełni historii, którą przedstawia Chrabota.

Wyżej opisane wątki polityczno-historyczne nie zdominowały jednak całości w negatywny sposób. Najważniejsze w całej opowieści pozostają bowiem losy alter ego Bogusława Chraboty i jego przyjaciół – Tomka, Stasia i Marka.

Książkę „połknąłem” błyskawicznie – życiorysy bohaterów ukazane na tle kluczowych dla Polski wydarzeń wciągnęły mnie naprawdę mocno. Momentami książkę czytało się niemal jak dobry reportaż, a odbiór byłby zapewne jeszcze lepszy, gdybym lekturę dodatkowo umilił sobie słuchaniem wykonawców z tamtego okresu. Z czystym sumieniem mogę polecić „Gitarę i inne demony młodości” czytelnikom zainteresowanym współczesną historią Polski, spełnionym i niespełnionym gwiazdom rocka, a także nieco dojrzalszym osobom, pamiętającym czasy PRL. Z pewnością nie będziecie rozczarowani lekturą.

Nie mogę powiedzieć, że polecam tę książkę wszystkim, ponieważ tylko osoby, dla których temat jest bliski, mogą być zainteresowane pozycją i mieć przyjemność z lektury. Jeśli Wy też, tak jak autor, w latach młodości chcieliście zostać gwiazdą rocka, lub jeśli chcecie sobie przypomnieć czasy PRL-u, albo z Waszego życia zniknęły osoby najbliższe, a po nich pozostała tylko jedna jedyna rzecz ku ich pamięci, to zdecydowanie powinniście poznać historię życia Bogusława Chroboty.


Recenzja powstała przy współpracy z Portalem Duże Ka.

→ Atramentowa Przystań
→ Niezależny Ekspert

2 komentarze:

Copyright © 2014 Atramentowa Przystań , Blogger